Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"

"Mistrza i Małgorzatę" wszyscy lubią. A przynajmniej prawie wszyscy. Niezupełnie rozumiem ten zachwyt… choć sam lubię. Nawet bardzo. I to bardzo ważna dla mnie powieść — czytałem ją pierwszy raz w czasie matur. Wcześniej czytywałem książki, zapewne wcale często, ale to była powieść przełomowa — rozpoczęła kilkuletni okres bardzo intensywnych lektur, swoistego zaczadzenia się słowem pisanym, w tym sięgania po dzieła filozofów, choćby Platona.

Sama powieść rozgrywa się w ciągu kilku wiosennych dni (rozpoczyna się w środowy wieczór, kończy w sobotę), w czasie pełni księżyca (czyżby w czasie świąt Wielkanocnych? Nabierałaby wtedy dodatkowego znaczenia; co prawda nigdzie nie mówi się tego wprost, sugeruje się raczej późniejszą pełnię; ale powieść w powieści, czyli historia o Piłacie sugerowałaby takie rozwiązanie).

Samą powieść postrzegam jako swoisty eksperyment autora. Próbę zrozumienia rzeczywistości, w gruncie rzeczy szalonej i nieludzkiej — nie dziwi fakt, że na tym tle Woland jest wyjątkowo ludzki.

Pojawienie się szatana w Moskwie lat 30-tych ujawnia absurdalność systemu, małość ludzi, okrucieństwo świata. Po drugiej stronie jest humor autora, oraz romantyzm związku Mistrza i Małgorzaty, choć akurat ten ostatni czasem mnie irytuje — nie jestem aż tak romantycznym człowiekiem.

Powieść ma swoją magię. Ma swoje smaczki (jak choćby stwierdzenie, że 'słońce zachodziło po raz ostatni dla Berlioza' zanim jeszcze Wolnad jego śmierć przepowiedział). Ma też parę niedoróbek (krytycy sugerują, że nie została ona wykończona) — wskazuje się tu choćby falern, który w jednej wersji miał być wypity przez Piłata (co zostało w opisie śmierci Mistrza i Małgorzaty), a w późniejszej, gdy okazało się, że nie jest to wino czerwone, jest tylko gatunkiem przez Piłata wymienianym. Sam dostrzegam większy brak w zakończeniu historii o Mistrzu i Małgorzacie — działania Azazella, oraz pytania Iwana sugerują, że zainscenizowano ich śmierć — odpowiednio w szpitalu i willi Małgorzaty. Tymczasem epilog wskazuje na ich (a także Nataszy) zaginięcie.

Notki blogowe:
— o źle w powieści: http://pak.blog.pl/archiwum/index.php?nid=13536256
— o słońcu i Berliozie: http://pak.blog.pl/archiwum/index.php?nid=13531797
— o wspomnieniu: http://pak.blog.pl/archiwum/index.php?nid=13522564

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License