Bunsch Ojciec I Syn

Powieść Karola Bunscha z czasów Mieszka I. Swoją drogą ciekawie jest obserwować jak wizja Polski pierwszych piastów u Bunscha, czy Gołubiewa różni się od wizji Skroka. U Bunscha i Gołubiewa Polskę budują głównie 'rdzenni Słowianie', u Skroka warstwą rządzącą są Wikingowie. Za Skrokiem przemawia część odkryć archeologicznych i moda. Za Bunschem i Gołubiewem dawna poprawność narodowa i zapiski kronikarzy (choćby najstarsze znane imiona, czy to Piastów, czy ich współpracowników). I przy całym moim krytycyzmie wobec naiwnego 'patriotyzmu' Bunscha (patrz niżej) muszę mu przyznać, że wskazuje on na rzeczywisty problem, jakim jest brak świadectw pisanych o rzekomo wikińskich korzeniach Polski; choć jednocześnie — i to także należy tu zauważyć — u Bunscha jeden z najsympatyczniejszych bohaterów jest spolszczonym wikingiem.

Bunsch postanowił napisać "cykle piastowski", 'dokumentując' powieściami kolejne panowania (choć z wyraźną wyrwą na rozbicie dzielnicowe — dlaczego? — to tak fascynująca epoka!), co czynił przy jednocześnie mocno patriotycznym podejściu (co oznacza, że wszelkie niewiadome uzupełniał wojskowymi zwycięstwami Polaków… względnie triumfami w alkowach). Efekt dla mnie bywa dość karykaturalny (ten Mieszko jako najpoważniejszy konkurent Ottona II na wschodzie…)… Ale takie są prawa powieści historycznych.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License