Adolf Holl “Szatan i śmierć”

"Szatan i śmierć" to książka nie tak szatańska jak sugeruje tytuł, choć autor jest byłym księdzem (austriackim). To rozważania o tym, gdzie dzisiaj tkwią zło i śmierć — nie tyle zresztą jako diagnoza etyczna, czy społeczna, ale jako opis trudności z jakimi spotykają się dzisiejsi, zeświecczeni ludzie.

Autor szuka pewnej pociechy metafizycznej, to u Buddy, to u św. Joanny D'Arc; skłania się do teorii powszechnego zbawienia.

Sam wynotowałem prosty podział ludzi na typy. Może dlatego, że nie potrafię się wczuć w osoby, którymi kieruje faktor I.

“ Faktor I : wyraża wiarę w autorytet.
Założenie : “To, czego dzieci winne uczyć się najpierw to posłuszeństwo”.
Faktor II : wyraża rozkosz zmysłową.
Założenie : “Pozwólcie nam jeść i pić, gdyż jutro możemy nie żyć”.
Faktor III: wyraża gotowość współpracy.
Założenie : “Każdy winien mieć jednakowe szanse”.
Faktor IV: wyraża indywidualizm.
Założenie : “Na podziw zasługuje tylko ten, kto polega na sobie”.”

B:
Kto odrzuca niebo i piekło, ustosunkowuje się sceptycznie do religii i wszystkie sprawy chce uregulować bez ingerencji Boga, ten jest skłonny dążyć do radykalnej przemiany społeczeństwa. Znajduje się w jawnej opozycji do wartości z faktora I, a więc do wiary autorytarnej, odrzuca on konsekwentnie przekonania grupy.
F:
Na przeciwnym biegunie umieścić trzeba – zdecydowanego konserwatystę, nie zamierzającego burzyć dawno zakorzenionych przekonań grupy jak pan B, i raczej nie akceptującego zmysłowej rozkoszy (faktor II). Wiara autorytarna jest natomiast dla niego ważna. W sprawach kościelnych broni wiary w życie po śmierci oraz zachowuje się sceptycznie wobec współczesnej nauki.
UNF:
Trzeci mężczyzna, choć może to być również i kobieta, jest osobowością dominującą. Jego stosunek do śmierci nazwijmy stoickim, względnie fatalistycznym, dużą wagę przywiązuje do posłuszeństwa, staje się zarzewiem konfliktu wartości wewnątrz grupy, swoich przeciwników (jak np. pana B) najchętniej surowo by ukarał, lecz musi się opanować, by nie stać się jeszcze bardziej agresywnym. Należałoby chyba doradzić, by przed podjęciem decyzji o spędzaniu wolnego urlopu z panem lub panią UNF dokładnie się jeszcze zastanowił.”

“Znana jest anegdota, jak to niemieccy generałowie w czasie pierwszej wojny światowej ponoć powtarzali, że sytuacja jest poważna, chociaż nie beznadziejna. Oficerowie austriaccy powiadali natomiast nieco inaczej: Sytuacja jest beznadziejna, ale przecież nie aż tak poważna.”

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License