C.S. Lewis "Rozważania o chrześcijaństwie"

Fragmenty:

„Jak więc jest możliwe, że ludzie, którzy uważają, iż możemy stać na zewnątrz wszystkich moralności i wybierać wśród nich jak kobieta wybiera kapelusz, mimo to namawiają nas (i często z wielkim przekonaniem) do dokonania konkretnego wyboru? Mają oni gotową odpowiedź. Prawie zawsze polecają jakiś kodeks etyczny na tej podstawie, że właśnie on i tylko on zachowa cywilizację czy rodzaj ludzki. Rzadko jednak mówią nam, czy zachowanie rodzaju ludzkiego jest samo w sobie obowiązkiem, i czy oczekują od nas, że będziemy starali się uczynić to na jakimś innym terenie.

A więc jeżeli to jest obowiązek, wtedy oczywiście ci, którzy nakłaniają nas do niego, sami nie pozostają w moralnej próżni i nie wierzą w to, że my znajdujemy się w moralnej próżni. Przynajmniej zakładają i liczą na to, że my przyjmiemy jeden moralny nakaz. Ich kodeks moralny jest zdaniem wszystkich dziwnie ubogi, jeśli idzie o treść. […] Gdyby znajdowali się naprawdę w moralnej próżni, skąd wzięliby ideę choćby jednego obowiązku?”

„Mylimy się sądząc, że moralność naszych ojców oparta była na chrześcijaństwie. Przeciwnie, to chrześcijaństwo tę moralność przyjęło.”

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License