Karol Modzelewski "Barbarzyńska Europa"

Karol Modzelewski napisał książkę o czasach przemian — gdy to pogańskie ludy 'barbarzyńskiej' (czyli nie należące wcześniej do Cesarstwa Rzymskiego) ludy, porzucały swoją pogańsko-barbarzyńską przeszłość na rzecz kultury chrześcijańskiej.

A właściwie należałoby napisać, że ta książka jest o tym, dlaczego taki opis tej epoki jest fałszywy. Bo kultura pogańska i chrześcijańska się przenikały, dzięki czemu z jednej strony pewne wartości ginęły bezpowrotnie (kto dzisiaj zrozumie, co to jest mund? — nie chodzi mi o znaczenie słownikowo-encyklopedyczne, ale o konsekwencje filozoficzno-społeczne), inne się przyjmowały; ale całkiem sporo przenikało do nowej kultury i czasem trwa do dziś. Bo w końcu nasze sejmy i sejmiki, które wymagały jednogłośnej zgody (liberum veto! — choć czasem do zgody zaganiano pałkami), czy też sądy przysięgłych w kulturze anglosaskiej, są świadectwami kultury dawnej, pogańskiej, barbarzyńskiej i ówczesnych rad.

Książka jest trudna, bo z jednej strony bardzo szczegółowa i głęboka (od "Słowiańskiej mocy" Skroka dzieli ją przepaść), z drugiej strony ogranicza się do prawa zwyczajowego, i to nawet nie całego bo kilku jego wybranych aspektów. Dlatego trudno mi ją polecać, choć dała mi dużo do myślenia i bardzo wzbogaca obraz kultury naszego kontynentu.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License