Orhan Pamuk "Śnieg"

Powieść Pamuka o Turcji, rozdwojonej między zachodnim modernizmem (wspieranym przez pięść armii), a islamską tradycją. Oraz o sztuce… To zresztą mniej więcej tak jak w Nazywam się Czerwień, aczkolwiek zmienia się scenografia. Tu egzotykę potęguje Turcja widziana od środka, daleka od ideałów demokracji i praw człowieka, gdzie ludzkie życie i godność nie są w cenie.

W to wszystko wkomponowany jest artysta (znowu podobieństwo — sztuka i jej tworzenie staje się dodatkowym, ważnym tematem), który stara się odzyskać dawną miłość; miłość jednak, która się oddaliła od niego przez lata rozłąki. Czy uda mu się pokonać ten dystans? (Ja wiem, ale nie mogę tego zdradzić potencjalnemu czytelnikowi.)

Powieść nie jest łatwa, choć ma swój urok. Dla mnie była szokująca wprost w warstwie politycznej — wiedziałem, że w Turcji nie jest zbyt dobrze z prawami człowieka, ale obraz, który wyłania się z książki jest przerażający. Mam nadzieję, że trochę autora poniosło.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License