Platon "Kriton"

Jeden z trzech dialogów Platona opowiadających o procesie i śmierci Sokratesa (pozostałe to Obrona Sokratesa i Fedon — także Eutyfron odwołuje się pośrednio do sądu nad Sokratesem, którego mamy tam jednak tylko zapowiedź). Tym razem przyjaciele namawiają Sokratesa na ucieczkę z więzienia dla ratowania życia. Sokrates się nie zgadza, nauczając, że prawa należy przestrzegać zawsze — także we własnym nieszczęściu. I że ucieczka w tym momencie byłaby zdradą własnej ojczyzny.

Fragmenty:
“– Więc nigdy zbrodni popełniać nie wolno?
– Nie, oczywista.
– Ani, jeśli na kimś zbrodnie popełniono, zbrodnią odpłacać, jak sądzą szerokie koła, skoro w ogóle nigdy zbrodni popełniać nie wolno?
– Zdaje się, że nie.
–No cóż; a źle robić trzeba, Kritonie, czy nie?
– Nie trzeba przecież, Sokratesie!
– Czyżby? A złem płacić, kiedy się zła doznało, jak mówią szerokie koła, to sprawiedliwie czy niesprawiedliwie?
– Nigdy.
– Więc może robić ludziom źle to nic innego jak zbrodnia?
– Prawdę mówisz.
– Więc ani zbrodnią odpłacać nie trzeba, ani źle robić nikomu, nawet gdybyś nie wiadomo czego od ludzi doświadczył, Kritonie, kiedy się na to zgadzasz, uważaj, żebyś się nie zgodził wbrew osobistemu przekonaniu. Ja wiem, że dziś mało kto tak myśli i mało kto będzie tego zdania. A jeżeli jeden tak myśli, a drugi nie, tacy dwaj nigdy się nie zgodzą na wspólne zasady działania; koniecznie będzie jeden drugim gardził widząc, jak się tamten decyduje. Więc zastanów się i ty bardzo uważnie, czy zgoda między nami, czy moje przekonanie podzielasz i czy zaczniemy naszą naradę od tego, że nigdy nie godzi się ani zbrodni popełniać, ani zbrodnią odpłacać, ani jeżeli się zła doznało, złem za złe oddawać.[…]”

/Kriton/:
“Bo albo się nie powinno robić dzieci, albo już razem z nimi biedę gryźć i chować, i kształcić.”

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License